To, może kilka słów ode mnie, jak ja widzę naszą sytuację.
:: Lider ::
Ci, którzy dłużej parają się taksówką wiedzą, że wśród nas są konfidenci, rozbijający każdą zorganizowaną akcję. W efekcie każdy próbujący wybić się na lidera, natychmiast ma doklejane łatki i zostaje przy nim grupka taksówkarzy. Tak było, jest i będzie, i dopóki nie uświadomimy sobie tego, nie uda nam się nic w tym mieście wywalczyć.
:: Przyszedł
czas na inne spojrzenie. ::
Powoli i konsekwentnie doprowadzono nasz zawód do ściany. Winowajców znamy i nie mogą się tego wyprzeć, bo przez blisko 5 lat posiadali większość we wszystkich gremiach decyzyjnych - Sejmie, Senacie, Radzie W-wy, Policji, Straży Miejskiej, ITD, które stanowiły o naszym zawodzie. Nie ma żadnego tłumaczenia o konieczności kompromisów, bo treść zarządzeń zależała wyłącznie od nich samych i w takich warunkach można było przegłosować dowolną regulację. W ...