Nie wypowiadam się na temat "tfurczości" powyżej, bo po co - każdy zdanie ma swoje
Ale "natchniony" Twoją poetycką weną zadałem sobie trud żeby odnaleźć w sieci pewien, nazwijmy to poemat, który może być prequelem całości poezji tyczącej o przewozach, czyli jak trudno zostać w stolicy przewoźnikiem. Tematem tego dzieła w zamierzeniu autora było zupełnie co innego, ale bardzo ładnie wkleja się on w ten jakże popularny ostatnio klimat antyprzewozowy
Długie, ale szybko leci ... czytanie
Cytat:
Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Pije trzy piwa
Łódź Niciarniana
W pęcherzu zmiana
Pęcherz nie sługa
A podróż długa
Ruszam z tej racji
Do ubikacji
Kto zna koleje
Wie, jak się leje
Wyciągam łapę
Podnoszę klapę
Biada mi biada
Klapa opada
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać
Łokieć, kolano
Trzymam skubana
Celuje w szparkę
Puszczam Niagarkę
Tryska kaskada
Klapa opada
Fatum złowieszcze
Wszak wciąż czcze jeszcze
Organizm płynną
Spełnia powinność
Najgorsze to, ze
Przestać nie może
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troje
Chce się powstrzymać
Ratunku ni ma
Pociąg się giba
A piwo spływa
Lecę na ścianę
Z mokrym organem
Lecąc na druga
Zraszam ja struga
Wagonem szarpie
Leje do skarpet
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam
O, straszna męko
Kozak, flamenco
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a
Miota mną, ciska
Ja organ ściskam
Wagon się chwieje
Na lustro leje
Skład się zatacza
Ja sufit zmaczam
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie
odtańczam z płaczem
La Kukaracze
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno
Nierówne złącza
Buty nasączam
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuje
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora
Resztka mi kapie
Na skrót PKP
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału
Pasażerowie
Patrzą spod powiek
Pytania skąpe
Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwilo szczęśliwa
Na peron spływam
Walizkę trzymam
Odzież wyżymam
Ach, urlop błogi
Od fizjologii
Ulga bezbrzeżna
Pociąg odjeżdża
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.
_________________ Błogosławiony ten, który nie mając nic do powiedzenia, nie ubiera tego w słowa ...
Żeby w Eco Green Car fortunę zarobić,
Nie trzeba totalnie w tej firmie nic robić.
Pieniążki same z nieba spadają
I nawet na prąd Mundka Ci dają.
Jedyny wymóg do pracowania,
To mocna dupa do wecowania.
Więc jeśli mózgu masz tyle co prosię.
To przestań dłubać pazurem w nosie.
Leć do Green Cara umowę podpisać
I pocałować ich szefa w zwisa.
Za to w nagrodę Mundka dostaniesz,
Premię, dodatki i śnieżne sanie.
A sanie dostaniesz jełopo po to,
By nie dokur...wiać na bazę piechotą.
Więc napierajcie tępe słoiki,
Bo jeszcze zajmą wam te lux bryki.
_________________ WE ARE ELE TAXI. YOU WILL BE ASSIMILATED. RESISTANCE IS FUTILE!
***************
His Lordship Don De Marlone El Kalzone Self-Proclaimed Ruler Of All Oceans And Seas As Well As The Emperor Of The Universe And Lord Of Distant Galaxies
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum