Powinowactwo z taksówką: taxi
Korporacja: ME.RC
Piwa: 146/142
Wysłany: 23-09-2011, 14:12 Nawrócenie ? Lepiej późno niż wcale...
Adam Ruciński napisał/a:
Niech w dniu jutrzejszym liczy się tylko to, że wszyscy mamy napis „taxi” na dachu oraz syrenkę i paski na drzwiach.
Adam Ruciński
A gdy globy, grosze i eko nie odbierały klientów A-klasom...
"Taksówkarze zablokowali całe centrum Warszawy
Anna Żółtowska,Piotr Borowiec,kb 11-09-2006, ostatnia aktualizacja 11-09-2006 09:46
Kilkuset taksówkarzy i tzw. przewoźników osób protestowało w piątek przeciwko odebraniu korporacji Ele Taxi licencji na przewóz osób. Protest skutecznie zablokował stolicę.
Przejazd zorganizowała Ogólnopolska Organizacja Pracodawców Transportu Drogowego. W jej skład wchodzą m.in. Ele Taxi i Wawa Taxi. W tych korporacjach pracują zwykli taksówkarze i kierowcy oferujący tzw. przewóz osób (są tańsi, ale formalnie nie są taksówkarzami; jeśli kogoś oszukają, trudno dochodzić swoich praw). I właśnie to, że miasto pozbawiło korporację Ele Taxi licencji na przewóz osób, było przyczyną protestu. Jazda na klaksonachZgodnie z ustawą o transporcie drogowym przewoźnikom osób, w przeciwieństwie do taksówkarzy, nie wolno umieszczać na dachach „kogutów”, reklam, nie mogą również korzystać z taksometrów. Korporacje jednak nie stosowały się do tych przepisów. – Odebraliśmy licencję na przewóz osób korporacji Ele, bo łamała prawo. Ele ma jednak nadal licencję taksówkową, więc może pracować. To ostrzeżenie dla innych – mówi Robert Szaniawski, rzecznik Ratusza.
Przewoźnicy nie akceptują decyzji miasta. – Ustawa, która reguluje zasady przewozu osób, jest dla nas krzywdząca. Nie zgadzam się też z odebraniem licencji. Przez tą decyzję 200 osób straciło pracę – mówi Artur Oporski z Ogólnopolskiej Organizacji Pracodawców Transportu Drogowego.Protest rozpoczął się o godz. 14.30 na pl. Bankowym. Z minuty na minutę na miejsce zjeżdżało coraz więcej taksówek. Po godz. 15, gdy przedstawiciele taksówkarzy złożyli w urzędzie miasta petycję z postulatami, auta z włączonymi klaksonami ruszyły. Trasa wiodła przez ścisłe centrum, ulicami: Marszałkowską, Al. Jerozolimskimi, Chałubińskiego do Ministerstwa Transportu, a następnie al. Armii Ludowej, Waryńskiego, do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przy ul. Rakowieckiej. Według organizatorów, w przejeździe wzięło udział 500 aut. Zdaniem policji, pojazdów było mniej. Tylko około 300.Paraliż miastaNie trzeba było długo czekać, żeby centrum stanęło w korkach. – Uczestnicy protestu sprawiali wrażenie, jakby celowo chcieli utrudnić życie warszawiakom i to w piątek, gdy sporo ludzi wyjeżdża poza miasto – mówi oficer stołecznej drogówki.Przejazd nie podobał się też mieszkańcom. – Makabra. Korzystam z komunikacji miejskiej i ten protest to dla mnie duże utrudnienie. Gdybym wiedziała, że tak będzie, inaczej zaplanowałabym dzień – mówi pani Agnieszka.Oporski zapowiada, że jeśli Ratusz nie zwróci Ele koncesji, zorganizuje kolejny protest. Dokładna data nie jest znana. Można jednak spodziewać się go w przyszłym tygodniu."
Powinowactwo z taksówką: licencja
Korporacja: jakas jest
Piwa: 15/21 Skąd: z domu
Wysłany: 23-09-2011, 16:09
juz to bylo przerabiane. A ty co ? W archiwiste sie bawisz? Bylo minelo. Ale w jednym masz racje....., lepiej pozno niz wcale, czego niestety nie mozna odniesc do ciebie
_________________ Ze świata statystyk: 90% właścicieli BMW kupiło je tylko dlatego, że nie potrafiło przeliterować słowa Mercedes
Oszuści z taksówek za nic mają nowe przepisy, które miały ich wyeliminować z ulic. Kierowcy naciągający klientów na kilkusetzłotowe rachunki okupują popularne postoje w mieście
Na ulicach coraz bardziej widać podział na taksówkarzy i tzw. przewoźników okazjonalnych, których mamy w Warszawie ok. 900. Pojawiły się samochody z dużym napisem "Przewóz osób". Obok nie ma jednak żadnego numeru telefonu ani nazwy firmy. Takie oznakowanie wymusiła nowelizacja ustawy o transporcie drogowym, która obowiązuje od piątku.
Kurs tylko na telefon
Do tej pory przewoźnicy niemal nie odróżniali się od taksówkarzy - mieli podobne "koguty" na dachu i oznaczenia z boku auta. Większość "okazjonalnych" współpracuje z korporacjami taksówkowymi. Kurs można zamówić tylko przez ich telefon, bo tacy kierowcy nie mogą czekać na klientów na postojach.
Do nowych przepisów dostosowała się już korporacja Grosik Taxi. Większość kierowców jeździ tu na zasadach okazjonalnego przewozu osób. Nic się za to nie zmieniło w Ele Taxi. Jej szef Artur Oporski uważa, że nowe zasady są niezgodne z ustawą o swobodzie gospodarczej, i liczy, że nowy Sejm szybko je zmieni.
Jak twierdzi wicedyrektor miejskiego Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń Bartłomiej Rychlewski, po mieście jeździ teraz mniej przewoźników okazjonalnych. - Za to zgłaszają się do mnie chętni, którzy chcą uzyskać licencję taksówkową. Widać, że część przewoźników chciałaby zostać taksówkarzami - ocenia dyrektor. Pula licencji, o które mogą się starać kierowcy, zwolni się jednak dopiero na początku przyszłego roku.
Prawdziwi taksówkarze często kiepsko wyrażają się o przewoźnikach. Ci ostatni nie muszą bowiem spełniać wyśrubowanych wymagań, których żąda się od taksówkarzy. M.in. nie obowiązuje ich egzamin z topografii miasta ani zaświadczenie o niekaralności.
Napis z dachu nad przednią szybę
Nowe przepisy miały też pomóc w walce z naciągaczami, którzy za przejazd kilku kilometrów żądają horrendalnych opłat. Na dachu mają napis "TAKI" i stosują stawki nawet dziesięciokrotnie wyższe od tych stosowanych u taksówkarzy, np. 10 zł lub 20 zł za kilometr. Kartki z cennikiem są jednak zazwyczaj niewidoczne. Jak pisaliśmy w ostatni czwartek, ci przewoźnicy stoją zazwyczaj pod Dworcem Wschodnim i Stadionem Dziesięciolecia. Najczęściej dają im się złapać obcokrajowcy.
Wczoraj jak zwykle czekali na klientów w swoich ulubionych miejscach. Liczą, że uda im się obejść nowe przepisy. Zapisano w nich, że nie można instalować na dachu żadnych lamp czy urządzeń teletechnicznych. Co zrobili oszuści? Większość z nich kogut z napisem "TAKI" przyczepia do przedniej szyby. Na pierwszy rzut oka znajduje się on dachu. - Czy to legalne? Nie wiem. Powinny to ocenić służby kontrolne - uważa dyrektor Rychlewski z ratusza.
Do sprawdzania taksówkarzy upoważniona jest m.in. Inspekcja Transportu Drogowego. Nie wiadomo, kiedy zajmie się kierowcami spod Dworca Wschodniego czy Stadionu. Rzecznik Inspekcji Alvin Gajadhur powiedział nam jedynie, że kontrole będą przeprowadzane zgodnie z przyjętym harmonogramem. Nie chciał jednak go ujawnić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum